Archiwum kategorii ‘Uncategorized’

Szkoła, szkoła, szkoła….

październik 31, 2006

Dziś mama wróciła z wywiadówki w szkole w nienajlepszymhumorze. Jak zwykle oberwało mi się o język angielski. Nauczycielka powiedziałamamie, że cały czas marzę na lekcjach o niebieskich migdałach i patrzę w okno.Właściwie to rzeczywiście nie interesują mnie te lekcje. Marzę, żekiedyś będę tancerką światowej sławy. Zawsze z niecierpliwością czekam na wtorkowe i czwartkowe lekcje tańca. Mamastwierdziła, że jeśli tak dalej pójdzie, to zabroni mi chodzić do szkoły jogi.Normalnie wtedy to już na pewno byłaby porażka. Żadnych przyjemności tylkonauka.

Jedynym przedmiotem z którym sobie radzę jest informatyka.Bardzo pomaga mi na lekcjach szybkie pisanie na klawiaturze. Umiejętność tązdobyłam pisząc blogi. Wprawdzie szkolne komputery nie dorównują sprzętowomojemu, ale i tak doskonale się na nich pracuje.

A propos nauki, to nienawidzę geografii. Na każdej lekcjikorzystamy z danych statystycznych i w każdy poniedziałek musze dźwigać tepiekielne tablice z sondażami.

Bardzo lubię natomiast szkolne warsztaty. Przychodzą do nasważne osobistości i prowadzą ciekawe lekcje. Ostatnio była u nas pani z AgencjiReklamowej. Poznałam wtedy ciekawe formy reklamy, które jak powiedziała, napewno przydadzą się w naszej przyszłej pracy.

Kończę na dziś pisanie, bo mama gotuje nowoczesną zupępomidorową z przepisu kulinarnego, do którego wszystkie warzywa kupił tata wWarszawie, jak był na trzydniowej delegacji. Wkrótce skrobnę coś nowego. 

Zgubna reklama

wrzesień 29, 2006

Zbliżał się sądny dzień. Cały ostatni tydzień pilnie zakuwałam do egzaminu z języka obcego. Muszę przyznać, że angielski wcale nie jest moją mocną stroną. Nie pomogły mi nawet kursy językowe, na które zmuszona byłam chodzić. Zazdrościłam koleżankom, które w tym czasie świetnie się bawiły na lekcjach tańca lub w szkole jogi. A ja co? Musiałam mozolnie uczyć się języka.
W dzień egzaminu czułam się jakoś nieswojo, choć nie wiedziałam czemu, ogarniało mnie dziwne uczucie. W drodze do szkoły dostałam kolorową reklamę z kursami językowymi. Niewiele myśląc schowałam ją do kieszeni. W połowie egzaminu stwierdziłam, że moja nauka jednak nie poszła na marne i coś jestem wstanie napisać. Profesor bacznie obserwował uczniów i nie było mowy o zerknięciu do kolegi, czy aby mam dobrze test wyboru. Jego asystent natomiast ślęczał nad komputerem i ani raz na nas nie spojrzał. Widocznie dostał ciężką pracę od profesora. 
Jeszcze tylko krótkie opowiadanko i gotowe – pomyślałam. Niestety nie miałam pomysłu. Popatrzyłam w okno z nadzieją, że natura podsunie mi pomysł. Nic  z tego, w Warszawie z okna szkoły widać tylko ulicę i kawałek drzewa.  Nagle przypomniałam sobie o kolorowej reklamie. Wyciągnęłam ją z kieszeni i zaczęłam czytać. W chwilę później usłyszałam głos profesora, że mam opuścić salę. Nie dał sobie wytłumaczyć, że to nie żadna ściąga tylko reklama, nawet na nią nie spojrzał!!! I jeszcze w dodatku powiedział mi, że z takim podejściem do życia i do nauki, nie znajdę żadnej pracy, a nawet jak się pojawi jakaś oferta, to będą zbyt wysokie wymagania jak dla mnie. A skoro interesuję się reklamami to mogę popracować sobie w agencji reklamowej, o ile jakaś mnie przyjmie.
I tak przez, głupią reklamę musiałam jeszcze 2 razy chodzić i poprawiać ten egzamin. Szkoda, że niektórzy nauczyciele nie sprawdzą kartek, zanim stwierdzą z przekonaniem że to ściąga. 

Człowiek we współczesnym świecie

wrzesień 19, 2006

Uważam, że człowiek XXI wieku musi żyć w określonej grupiespołecznej i przyjmować różne role. Zdarza się często, że zmuszony jest „tańczyć,jak mu zagrają”. Aby iść z postępem czasu zmuszony jest do kształceniaustawicznego i zdobywania najnowszych informacji. Coraz częściej musi sięprzekwalifikowywać, by zdobyć pracę, która obecnie traktowana jest jakowartość. Dla wykształconego człowieka książka i środki masowego przekazu stająsię niewystarczające. Wskazane jest, by człowiek posługiwał się nowymitechnologiami informatycznymi i władał przynajmniej dwoma językami. Jak wykazująnajnowsze sondaże, nawet wszechstronnie wykształcony człowiek ma problemy wznalezieniu satysfakcjonującej go pracy. Toteż często jedynym oknem na światjest praca poza granicami kraju. Ostatnie dane statystyczne dowodzą, że corazwięcej wartościowych Polaków korzysta z ofert pracy za granicą. Dużą pomocą wdokonaniu wyboru pracy są reklamowane oferty. I dokonujemy wyboru: godne życielub patriotyzm.